wtorek, 30 sierpnia 2011

Co z tego że wakacje się kończą ? Kocham tą świadomość, ze moje nie :D
Te ostatnie dni były wręcz zajebiste, uwielbiam tą adrenalinę, gdy wszyscy w domu śpią, a ja sobie wychodzę, damn.
Dzisiejsza noc dała mi wiele do myślenia, po tym jak po kilku piwach zaczęłam mówić co mi ślina na język przyniosła. Czasami nie jest to za dobre, ale jeżeli wiem, że osoba której to mówie nie zacznie mnie oceniać, nie mam zamiaru przestawać. Wiele osób mnie nie rozumie, wiem, że w każdej notce jest praktycznie to samo, ale postawcie się w mojej sytuacji. Sama nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć. Byli wczoraj u mnie w domu ludzie oglądający to mieszkanie, nowi lokatorzy. Dziwne że już nigdy nie usiądę w swojej kuchni, nie zapale w tym miejscu papierosa, aż przykro o tym pisać...
Zaraz na poprawę humoru pójdę na zakupy. Tak, zdecydowanie tylko to może pomóc, bo czuję się jakbym nadal spała. Troszkę ciężko, ale trzeba cieszyć się chwilą, prawda ?
















4 komentarze: