środa, 13 kwietnia 2011

Tej rozmowy potrzebowałam tak jak niczego innego tak na prawdę. Dała mi bardzo dużo do myślenia, mam wrażenie że moje marzenia spełnią się, i to już niedługo. Wszystko o czym chciałam powiedzieć, o czym chciałam się z nim podzielić, pochwalić, wszystko z siebie wyrzuciłam, nawet to, że mam problemy z nałogiem, wiem, że on jest jedną jedyną osobą na świecie która mnie tak bardzo rozumie. Popłakałam się, pisząc to, rozmawiając z nim, bo tak cholernie tęsknie... Dowiedziałam się, że jeśli o czymś marzysz, na pewno to się spełni, to jest moc, silniejsza niż każda inna. Jest tyle rzeczy które muszę mu powiedzieć, jedna rozmowa przez Skype'a to jest nic... Zmieniłam się, to była zasługa osób jakie poznałam jeszcze niedawno, czuje jakbym znała je od urodzenia, ale tak na prawdę nikt nie zna cię lepiej jak rodzic, bo to on dał ci ten dar życia, którego nie potrafię docenić... Ale wiem , że docenię. Jeżeli tak myślę, tak będzie .
No i Starbucks czeka <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz